12/30/2018

Francuska kawiarnia



Po dłuższej przerwie wracam - mimo, że były to tylko dwa tygodnie. Na początku założyłam sobie, że będę dodawała nowości co tydzień, jednak ostatnio straciłam ochotę na robienie zdjęć - nie miałam kompletnie żadnych pomysłów, śniegu nie było, przyszły święta. Wydaje mi się, że taki kryzys dopada każdego, niezależnie od wykonywanej pracy - grunt to odpuścić i wrócić, nie robiąc niczego na siłę.



Na zdjęciach Julia, którą widzicie na moim blogu najczęściej i pewnie się to szybko nie zmieni, jako, że to bliska rodzina mojego chłopaka i bardzo się cieszę, że trafiłam na kogoś kto zawsze jest chętny na zdjęcia :)

Do tej sesji zainspirowały mnie zdjęcia zza szyb różnych kawiarni, sklepów. Postanowiłam jednak nieco urozmaicić ten pomysł:

1. Kawiarnie i patrzący zza szyby ludzie kojarzą mi się z Paryżem, w którym byłam w 2012 roku i właśnie to oczarowało mnie w nim najbardziej. Wiem, że podobne miejsca są w wielu innych krajach, jednak to właśnie Francja i to miasto pomogły mi udoskonalić cały pomysł. Stąd dodana na niektórych zdjęciach Wieża Eiffla.

2. Jako, że najlepiej czuję się w fotografii modowej, a to właśnie Francji zawdzięcza się jej duży rozkwit w XX wieku, musiałam postawić na coś istnie francuskiego, czyli beret. Krople na szybach to z kolei nawiązanie do pogody, jaką zastałam w 2012 roku ;)





Sam beret ma bardzo ciekawą historię - kiedyś produkowany w tym kraju w milionach, dziś skromnie w okolicach 150. tysięcy. Mimo to, na zawsze wpisał się w kulturę francuską, zwłaszcza południowo-zachodnią i silnie kojarzony jest z tym krajem. Materiały z czystej wełny szybko znalazły się na drugim miejscu. Pierwsze zajmują dziś chińskie berety za 2 euro, kiedy te prawdziwe, francuskie, aż 40. Nic więc dziwnego, że firmy przeżywają kryzys. Zauważyłam też, że dziś podchodzi się do nich bardzo żartobliwie i określa  mianem ,,moherowych", przez co wiele osób, przynajmniej w naszym kraju, rezygnuje z ich noszenia na co dzień. 






Jakie macie podejście do beretów? 
Nosilibyście je częściej, gdyby nie były uważane za dodatek ,,moherowy"? ;)

12/16/2018

Świąteczna, magiczna wioska

Ostatnio z okazji Mikołajek w moje ręce wpadła karta podarunkowa do sklepu Action. Nie wiem czy o nim słyszeliście - w moim mieście otworzyli go dosyć niedawno i nie mogę tam za często chodzić, bo mam ochotę kupić połowę rzeczy, coś jak Pepco :) W moje ręce wpadła świąteczna wioska, czyli zestaw małych domków, ludzi, choinek i latarni. Dodatkowo domki są podświetlane na baterie :)

Gdy tylko je zobaczyłam, od razu do mojej głowy wpadł pewien pomysł: zaaranżuję taką świąteczną wioskę wraz z sztucznym śniegiem, kartonem i watą. W Photoshopie postanowiłam dorobić kilka elementów, aby całości nadać świąteczny, magiczny klimat. 



1. Mikołaj

Na dwóch zdjęciach postanowiłam dorobić Mikołaja. U góry możecie zobaczyć, jak już odlatuje z mojej świątecznej wioski, z kolei na dole: przechadza się po wiosce, obdarowując ludzi prezentami :)



2. Chłopiec 

Figurkę chłopca wykorzystałam również w moim drugim pomyśle: rzuca śnieżkami i stroi choinkę:



 3. Stare małżeństwo spacerujące po wiosce






Gdyby kogoś ciekawiło, jak wygląda zestaw :)
świąteczna wioska z oświetleniem led

Jak podoba wam się takie wykorzystanie świątecznych dekoracji w połączeniu z programem? ;)

Ostatnio Monika z bloga https://doobramysl.blogspot.com zainspirowała mnie do podzielenia się z Wami blogami na końcu każdego wpisu (dziękuję za umieszczenie jeszcze raz), które bardzo lubię, więc dziś polecam Wam i Monikę, i Adę (http://www.adazet.pl). Może komuś pomoże to znaleźć inspirujące treści :)



12/10/2018

Księżycowa manipulacja, zimne ognie i światełka

Dziś pokażę wam zeszłotygodniową sesję z księżycem, zimnymi ogniami i światełkami - znów świątecznie i grudniowo :) Myślałam, że wraz z nadejściem zimna nie uda mi się wykonywać zdjęć tak regularnie, jak w lato, wiosnę czy nawet jesień, ale przekonałam się, że zdjęcia w domu wcale nie muszą wyjść gorzej i można wymyślić w nim całkiem kreatywne rzeczy!








1. Księżycowa manipulacja 

Widziałam już wcześniej zdjęcia z księżycem i zawsze strasznie mi się podobały. Gdy zaczęłam oglądać różne poradniki okazało się, że takie księżyce naprawdę można kupić i to w różnych wielkościach, o czym nie miałam pojęcia. Nie wiem, czy to moje zwykłe niedopatrzenie i takie dekoracje są od dawna popularne, czy faktycznie jest to coś nowego i powoli zyskującego popularność w naszym kraju? ;)

Ja niestety księżyca nie kupiłam i dorobiłam go w Photoshopie, ale zobaczcie jaki cudowny klimat tworzy jako lampa czy zwykła dekoracja na meblach:




2. Zimne ognie 

Kolejnym pomysłem były zimne ognie. Zawsze bałam momentu ich odpalania i zostało mi to do dziś; to chyba jedyne fajerwerki z jakimi kiedykolwiek miałam do czynienia :D




Niestety to jedyne zdjęcie, które wyszło, bo mój zainteresowany dziwnym zjawiskiem piesek zaczął wchodzić w kadr i nas rozśmieszać, ale przynajmniej zdobyłam w 100% naturalny uśmiech ;)

3. Światełka

Na końcu tradycyjne, grudniowe światełka :)







Jak Wasze przygotowania do świąt? :)

12/05/2018

Jak otrzymać bokeh w serduszka? DIY


Muszę przyznać, że i mnie powoli pochłania wszechobecna świąteczna atmosfera, szczególnie jeśli chodzi o zdjęcia. Dodatkowo mam ku temu idealne warunki dzięki dwutygodniowej przerwie w studiowaniu z powodu szczytu klimatycznego w Katowicach - postanowiłam, że wykorzystam wolne dni i porobię zdjęć na zapas :) Ma też to swoje minusy, bo niestety nie będę miała przerwy międzysemestralnej. 

Przychodzę więc z kolejnym postem, a mianowicie serduszkowym bokehem. Wykorzystałam mikołaja i bałwanka z drewna, które co roku tworzy moja zdolna mama. Zobaczcie więc, jak otrzymać bokeh w serduszka, idealne urozmaicenie takich świątecznych, grudniowych zdjęć:



1. Na początku obrysowałam mój obiektyw wokół. Możemy wykorzystać do tego ostatnią kartkę z bloku, ważne aby była nieco grubsza, dzięki temu nasz mały sprzęt będzie trwalszy i nie zepsuje się przy dalszych przygotowaniach.


2. Wycięłam dwa kółka, bo nie byłam pewna, który obiektyw wykorzystam i narysowałam ołówkiem szkic serduszka.



3. Z pozostałości papieru wycięłam dwa podłużne paski, ich długość początkowa miała 29 cm, ale później, gdy owinęłam paskiem obiektyw, okazało się, że to o wiele, wiele za dużo, więc zszywaczem spięłam odstającą część.


4. Serduszka wycinamy małymi nożyczkami kosmetycznymi, są bardzo precyzyjne! Pasek przyklejamy do naszego kółka taśmą, dzięki czemu tworzy się taki mini obiektyw, który nakładamy na nasz prawdziwy:


5.  Nie jest to sprzęt zbyt piękny i estetyczny, ale nie o to tutaj chodzi :D Gdy próbowałam robić zdjęcia, okazało się, że mój sztuczny obiektyw, który miał być na obiektyw większy (85 mm. 1.4), pasował do mniejszego, więc je zamieniłam. Nie podam wam więc idealnych proporcji, wielkości serduszka, długości paska bo zależy to od waszego obiektywu.


Ja powyższy wykorzystałam do mojego Nikkora 35 mm 1.8, serduszko ma 2 cm, a średnica kółka 8 cm. Zachęcam do próbowania, warto pasek zrobić trochę szerszy, dłuższy, a serduszko mniejsze i później zobaczyć, która opcja jest najlepsza :) Oto efekty:





Zapraszam Was na mój INSTAGRAM:
będzie się robił coraz bardziej świąteczny :)



Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia