1/02/2019

Moje stare zdjęcia i wnioski, jakie można z nich wyciągnąć

Koniec roku i początek nowego to czas podsumowań. Mimo, że bardzo chciałabym również takie zrobić, nie posiadam zbyt wielu zdjęć z tego roku. Okres między styczniem, a sierpniem to czas, w którym zrobiłam tylko 2 sesje. Rozpoczęły się studia, pierwsza sesja, a wraz z nią cała pasja poszła w odstawkę. Po aparat sięgałam tylko okazjonalnie.


2014 | 2018


Drugim powodem, dla którego po aparat sięgałam rzadziej był fakt, że już od dawna marzył mi się nowy obiektyw, a nie miałam jeszcze możliwości, aby go kupić. Zamiast wykorzystywać na maksa mój stary, w głowie miałam już zakup nowego. Czułam, że stary (35 mm 1.8) strasznie mnie ogranicza i nie pozwoli rozwijać się bardziej, co nie do końca było prawdą.

Nie chcę w tym momencie zwalać wszystkiego na sprzęt, bo dziś, gdy mam już swój wymarzony obiektyw 85 mm 1.4 wiem, że sprzęt to tylko kwestia umowna i w żaden sposób nie hamuje on naszej wyobraźni i kreatywności. Mimo to uważam, że u każdego fotografa prędzej czy później przychodzi chęć na coś nowego. Lepszy sprzęt nie pomoże robić nam bardziej kreatywnych zdjęć, ale jest konieczny, jeśli nadal pragniemy rozwijać się w tym kierunku. Za nim idzie lepsza jakość, zupełnie inne kadry, lepsze światło - to na te czynniki zwracam uwagę dziś.

Sama zaczynałam od obiektywu kitowego 18-55 i dopiero po 2 latach poczułam, że to czas na coś lepszego. Zmiany te przychodzą stopniowo i amator, który planuje zakup pierwszej lustrzanki na pewno nie wykorzystałby na początku wszystkich możliwości takich obiektywów jak 35 1.8, 50 1.8, a co dopiero 85 1.4.



Moje błędy - trudne początki (2013)




Co powiedziałabym sobie z przeszłości, osobom pragnącym dopiero zacząć swoją przygodę z fotografią, patrząc na moje stare zdjęcia?


1. Cierpliwość - to najważniejsze! Nikt nie rodzi się z umiejętnością władania aparatem i z tysiącami pomysłów na każdą sesję. Pomysły, które kiedyś wydawały mi się super i nie do przebicia dziś wywołują na mojej twarzy uśmiech.

2. Zaczynanie od sprzętu dla amatorów - Tak jak już wyżej napisałam, nie ma sensu wydawać kilku tysięcy złotych na start. Dajmy sobie czas i lepszy sprzęt kupmy dopiero, gdy poczujemy, że to jest to. Pomocne będą tu opinie innych osób - nic tak nie dodaje skrzydeł, jak pozytywne reakcje i ludzie pytający o sesje. W grę wchodzą  również programy do obróbki - zaczynajmy od aplikacji w telefonie, darmowego Gimpa czy Photoscape'a. Ja sama do Photoshopa przesiadłam się po...5 latach i nadal wykorzystuję tylko jakieś 10% jego możliwości!


3. Sesje - miejsce, przygotowanie

Zawsze wiedziałam, że nudne miejsce = nudne zdjęcia, ale nie zawsze mi to wychodziło. Starałam się jeździć rowerem po okolicy i szukać ciekawych kwiatów, drzew, dolin. Nigdy nie byłam zwolenniczką robienia zdjęć w domu i w uparte szukałam miejsc na zewnątrz, po lasach i innych krzakach :D Gdy jakiś kadr mi nie pasował, przenosiłam się choćby metr obok. Dopiero po latach zrozumiałam, że zdjęcia w domu wcale nie są złe i również pomagają się rozwijać, jednak mimo to pozostała u mnie miłość do zdjęć w plenerze, liściach, trawie i przy różnych stawach.

4. Światło i pora dnia




2014


Coś, co szybko zrozumiałam, a co często widzę jako błąd u wielu początkujących. Zdjęcia wychodzą albo bardzo ciemne, albo bardzo jasne. Kluczowe jest tutaj opanowanie trybu manualnego w aparacie i umiejętne posługiwanie się ekspozycją, ISO, przesłoną.

Chyba nigdy nie zrozumiem wychodzenia na zdjęcia o 12 w południe w sam środek lata. To dla mnie zabójstwo - światło jest po prostu brzydkie. Mimo to widzę, że dla wielu osób to nie jest żaden problem, przez co potem powstają zdjęcia z słońcem na całej twarzy, uniesionymi brwiami i przymkniętymi oczami :D Przetestowałam już chyba każdą godzinę, o każdej porze roku:

Zima - słońce zachodzi szybko, dlatego najlepiej wybierać się rano, między 10, a 14 - później jest coraz ciemniej i zdjęcia tracą na jakości.

Wiosna - tutaj również słońce nie zachodzi jeszcze tak późno, jak w lato, ale powoli przesuwam godzinę zdjęć. Polecałabym między 14-16, w zależności od miesiąca ;)

Lato -  w tę porę roku zawsze wychodzę na zdjęcia koło 17, gdy nie ma już upałów, a w późniejsze miesiące nawet o 18. Nigdy wcześniej! Staram złapać się tzw. ,,golden hour", czyli charakterystyczna pora, w której słońce ma złoty odcień :)

Jesień - tu podobnie, jak w zimę. Pod koniec września robiłam jeszcze zdjęcia o 15, 16 - w listopadzie nie było to już możliwe. Polecam więc zacząć w październiku od 14, 15, a potem stopniowo wychodzić na zdjęcia szybciej.

Dowodem niech będą zdjęcia z września. Po lewej robione o 19, a po prawej - 17:30. Niby tylko 1,5 godziny, a jaka różnica w świetle. Nawet kolor skóry mojej modelki zrobił się nieładny.




5. Brak rekwizytów/ pasującej stylizacji

Ostatni element, do którego dziś przywiązuję największą uwagę (prócz miejsca) to rekwizyty, które urozmaicą sesję i nadają jej charakter, oraz odpowiednia stylizacja. Kiedyś nawet nie pytałam modelek o to, co ubierają ( 2013, 2014) i nie dbałam o takie elementy jak kwiaty, koszyki, kapelusze.



Powoli zaczęłam ogarniać światło i idealną porę na zdjęcia, ale moje kadry były nieciekawe. Takie portrety wykonywałam najczęściej. Dzisiaj mnie bawią, zwłaszcza obróbka na drugim zdjęciu. Zapomniałam, że modelka ma też nogi, a samych pomysłów na pozowanie jest więcej, niż ujęcie od połowy pleców w górę :D Robiłam same ujęcia na twarz z bardzo bliska, z trudem zamazując później jakieś niedoskonałości tak, aby ingerencja nie była widoczna.

 2016


2017


Jeśli ktoś dotarł do końca, to bardzo mi miło! Mam nadzieję, że moje stare zdjęcia podniosą kogoś na duchu (szczególnie początkujących) i udowodnią, że wszystko przychodzi stopniowo - co nie znaczy, że wszystko potrafię. Nie mogę się doczekać na myśl, jak wyglądać będą moje umiejętności za 5, 10 lat.


39 komentarzy:

  1. Najważniejsze, że ciągle się rozwijasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miejsce na zdjęciach oraz same ustawienia w aparacie na początku sesji robią ogrom roboty! :) Aczkolwiek co do miejsca...czasami z pozoru nudne miejsce, może na zdjęciu wyjść zupełnie inaczej i być naprawdę ciekawe. Ja od niedawna mam myśl, że może to nie miejsce jest nudne ale my nudnie na nie patrzymy. Na przykład: z pozoru zwykły park, który wszystkim jest dobrze znany: może na kadrze dzięki modelce, rekwizytom oraz stylizacji: nabrać jakieś innego klimatu :)
    Oj też uwielbiam sesje plenerowe! Ja w życiu jeszcze na plenerze nie użyłam lampy. Nie potrafię sobie wyobrazić pracy ze sztucznym światłem. Aczkolwiek takie prace też są poprawne i wielu fotografom wychodzą bajeczne efekty :)
    Co do obróbki to chyba najbardziej teraz takim super programem dla mnie jest zdecydowanie Lightroom. Łatwość tworzenia i zapisywania presetów to coś co robi bardzo szybką ale efektowną robotę :)
    Widać, że się rozwijasz ogromnie i tylko trzymać kciuki by ta pasja w Tobie nadal trwała! :)
    Pozdrawiam
    FotoHart Blog ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to masz rację, nigdy tak na to nie spoglądałam. Postaram się to wdrożyć podczas sesji :) Co do lampy, mam identycznie. Dla mnie takie zdjęcia wyglądają nienaturalnie i kiepsko na tle tych z naturalnym światłem. Mam w planach ogarnąć Lightrooma niedługo, zobaczę jak mi pójdzie, na razie jestem przywiązana do PS'a :D Dziękuję za taki wyczerpujący komentarz ♥

      Usuń
  3. Najważniejsze jest to, aby nie zostać na samym początku tylko iść dalej - i to jest własnie ważne. genialna zmiana i oby dalszych!
    Poydrawiam, Weronika ♥
    pasjeweroniki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia, wszystkie :) Powodzenia w robieniu kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać spory postęp, naprawdę świetnie się to ogląda.
    Pozdrawiam jak zawsze z słonecznych Lędzin! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że Twoje porady z pewnością mi się przydadzą. Na razie jestem na etapie, że lubię robić zdjęcia, ale jeszcze nie umiem. U Ciebie widać ogromny postęp, nowe fotografie wyglądają zachwycająco. Życzę dalszego rozwijania się w pasji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny post ;) ja zdecydowanie mam problem z jasnością zdjęć. Do tej pory robiłam zdjęcia tylko telefonem, ale ostatnio kupiłam bezlusterkowca. Potwierdzam, że sprzęt niewiele zmienia. Może kiedyś nauczę się z niego dobrze korzystać :p i zobaczę różnicę w jakości zdjęć.
    Nie umiem też zupełnie dobierać rekwizytów. Zapominam, co w ogóle mam do dyspozycji :/
    Gratuluję Ci postępów i samozaparcia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz to pisz na Instagramie, może uda mi się Tobie jakoś pomóc! :)

      Usuń
  8. Super, że potrafisz dostrzegać błędy i uczyć się na nich. To bardzo ważne, że rozwijasz swoje umiejętności, a dzięki temu, że podzieliłaś się cennymi wskazówkami pomożesz wielu osobom. :) Gratuluję Ci postępu i życzę kolejnych sukcesów! <3 Dobre oświetlenie to podstawa, a zimą muszę się nieźle natrudzić, by złapać choć trochę naturalnego światła, bo zwykle na zewnątrz jest szaro i ponuro, bez względu na godzinę. Tak jak napisałaś największe szanse na, w miarę, dobre światło są rano.
    Buziaki! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zima nie jest łaskawa jeśli chodzi o światło, na zdjęcia pozostają weekendy, bo w tygodniu raczej nie ma szans na zrobienie z kimś zdjęć rano :) Pozdrawiam ♥

      Usuń
  9. Bardzo dobrze że wstawiaś ten post,szczególnie o tych godzinach,teraz robienie zdjęć jest prawdziwym wyzwaniem (oczywiście chodzi mi o obecną porę roku).
    Gratuluję postępu 👏
    U mnie największym problemem jest zła jakość zdjęć ,częste zdjęcia w domu,ale o ile nad tym pierwszym cały czas pracuje, tak to drugie średnio mi idzie gdyż ciuszki,stylizacje i ich fotografowanie to nie jest moja bajka☺
    Szczęśliwego Nowego Roku 😘
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w końcu uda Ci się przenieść na dwór! Zdjęcia na pewno na tym zyskają :) Tobie również wszystkiego dobrego w 2019 ♥

      Usuń
  10. Wpadłam tu zupełnie przypadkiem i strzał w dziesiątkę! :D
    Nigdy nie zastanawiałam się nad konkretnymi godzinami, ale może faktycznie coś w tym jest, że lepiej jednak polować na popołudniowe światło. I osobiście uważam, że oba zdjęcia i o 17:30 i o 19 wyszły ci dobrze. To z godziny 19 podoba mi się dzięki tej roślinności. Jakby cała tonacja zdjęcia podkreśla tą naturę.
    Jestem osobą, która ma lustrzankę od 8 lat, zdjęcia i sesje traktuję raczej jako zabawę, bo nie miałam czasu, aby rozwijać to w bardziej profesjonalnym kierunku... ale zmierzam do tego, że ciągle nie wyskoczyłam z zestawu kitowego i marzę o jasnym obiektywie, ale z drugiej strony nie zajmuję sie fotografią bardzo często. Też chciałam zapytać: czy poczułaś dużą różnicę kiedy pierwszy raz przerzuciłaś się z KITu na stałkę? Wydaje mi się, że te obiektywy o których tu wspomniałaś to stałki xd Myślałam kiedyś o zakupie 50mm, ale ciągle spycham to na dalszy plan, bo zawsze znajdą się inne wydatki. Widzę, że pomiędzy kitem a stałką jest ogromna przepaść jakościowa; patrzę na twoje zdjęcia i myślę o swoich. Ciągle mi daleko do robienia dobrych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to stałki! Zapomniałam napisać. Tak, różnica była ogromna ale nie zauważyłam jej od razu i na początku nie chciałam nim robić zdjęć(!) xD Dopiero potem zauważylam, jaka fajna jakość jest dzięki niemu. Polecam Ci 35 mm bo teraz jest serio tani, ja kupiłam używany i służy mi do dziś od 6 lat. Widziałam, że chodzi nawet po 350-400 złotych a za taki obiektyw to nic, 50 mm jest trochę droższy chyba że kupisz bez silnika (AF) Ma go moja przyjaciółka i nie widzę różnicy, także oba polecam! Nie masz co się zastanawiać, jak tyle lat już fotografujesz. Na pewno Cię rozwinie! Jakbyś chciala o tym popisać, to wpadaj na dm na Instagram albo mail :)

      Usuń
  11. Postęp rzeczywiście spory! Do niektórych rzeczy po prostu dochodzimy dłużej - np. zauważenie, że pora dnia (światło) ma bardzo duże znaczenie w robieniu zdjęcia. Bardzo przyjemny i mądry tekst. Z pewnością każdy początkujący powinien go przeczytać, aby już na starcie wiedzieć na co zwrócić uwagę. :)
    Trzymam kciuki za dalszy rozwój! Czekam na kolejne zdjęcia!
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ogromny postęp. Rodzimy się z talentem, ale zawsze warto go rozwijać i starać się być coraz lepszym. Widać progres i to jest najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać duży postęp i dobrze, że cały czas się rozwijasz. :) Na pewno rady przydadzą się wielu osobom. Życzę Ci dobrego nowego roku i wieku świetnych zdjęć. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniale, że się rozwijasz i widać, że z roku na rok robisz coraz lepsze zdjęcia. Tak trzymaj, bardzo dobry post. Na pewno doda wiele motywacji osobom, które dopiero są początkujące :)
    Wspaniałego 2019 roku !

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestes bardzo fotogeniczna! I powodzenia ze zdjeciami w 2019!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że rozwijasz swoje umiejętności, Twoje zdjęcia są coraz lepsze!
    Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne podsumowanie, widać że nie próżnujesz - zdjęcia są magiczne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana, naprawdę da się zrozumieć fakt, że przez taki czas w poprzednim roku nie chwytałaś za aparat. Mam nadzieję, że w tym roku znajdziesz więcej czasu na rozwijanie w sobie tak wielkiego talentu:)
    Uwielbiam przeglądać tego typu posty, wynoszę z nich naprawdę bardzo wiele. Ja także popełniałam ten błąd z wychodzeniem o 12. Podoba mi się to, że napisałaś, w jakich godzinach najlepiej wychodzić o danej porze roku - zapisałam to sobie na kartce i na pewno będę się stosować do tego. Bo jest to NIEZWYKLE ważna rzecz, także dziękuję ślicznie! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widać ogromny postęp, wow jestem pod ogromnym wrażeniem. Mam nadzieję, że u mnie też tak to będzie kiedyś wyglądać...

    http://sar-shy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Widać ogromny postęp ;) Ja z fotografią niewiele mam wspólnego, ale takie porady zawsze się przydadzą ;) Chociażby do zdjęć na bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Najważniejsze, że ciągle się rozwijasz i idzie Ci to coraz lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ¡Hello!
    Beautiful photos. Great post.
    I'm your new follower. Follow for follow?
    Aprovecha La Vida Cada Día
    ¡Kiss!

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Ja kompletnie nie potrafię robić zdjęć. Prowadzę teraz bookstagrama i jak mam zrobić jakieś ładne, kreatywne zdjęcia z książką i rekwizytem to się przy tym nieźle namorduję. Chociaż cały czas się uczę i np. widzę jak ważne jest odpowiednie światło. A ty się rozwijaj, życzę ci wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW jestem pod wrażeniem, że stale się rozwijasz!
    Większość fotografów z jakimi miałam styczność to jak się nauczyli żeby tło było ważniejsze od fotografowanej, to brneli w to do końca. W efekcie fotografowanej rola była mniej ważna niż przypadkowo kopniętego kamienia na ulicy -.-'

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak czytam o tych Twoich błędach w zdjęciach robionych parę lat temu, że aż jestem w szoku, bo ja nic złego w nich nie widzę! Każde zdjęcie jest naprawdę G E N I A L N E. Owszem, widać, że się rozwijasz i bardzo dobrze. Ale niektórzy czasem nawet z najgorszego zdjęcia potrafią zrobić coś pięknego i Ty to właśnie robisz.
    Owszem, dobrze, że wyciągasz lekcje i stale się uczysz, ale nie można być dla siebie też tak krytycznym. Np. ta różnica jesieni 1,5 h. Obydwa mają swój urok, a to za sprawą Ciebie! A modelka mogła przynajmniej poczuć się jakby była na dwóch sesjach :D
    Naprawdę oby tak dalej. I masz rację, trzeba zaczynać od amatorskich sprzętów. Niektórzy czasem myślą, że jak kupią najlepszy to już umieją robić super zdjęcia, a tak nie jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! Ja wiem, że te zdjęcia nie są tragiczne - post miał raczej na celu pokazanie, co sprawiło że dziś idzie mi lepiej ;) A co do tego zdjęcia z 1.5 h - może z daleka różnica nie jest zauważalna, ale jak się przybliża w programie/przerabia jest już inaczej. Mimo to cieszę się, że Ci się spodobało! To tylko pokazuje, jak różne bywa pojęcie piękna dla każdego :)

      Usuń
  26. Niby nie zajmuję się fotografią, ale na zdjęciach które wstawiam, jak każdy w tych czasach, musi być mnóstwo błędów :P. W lecie prawie zawsze robię zdjęcia wcześniej, ale nawet fajnie to czasami wychodzi ;). Świetne zdjęcia i rekwizyt w postaci koszyka ;).

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jestem opętana pod względem nowych obiektywów. Sama czaję się teraz na dwa kolejne, ale wstrzymuję się do wiosny, gdy będę mieć więcej czasu na sesje.
    Wpis mądry i przydatny dla wielu osób! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ..masz piękną pasję i wspaniale, że doskonalisz się w tym co robisz.. uwielbiam fotografowanie, które ostatnio z różnych powodów zaniechałam.. Twoje zdjęcia są naprawdę świetne!

    - pozdrawiam bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawe podsumowanie. Już w głowie wyobrażam sobie jak je zrobisz za kolejne 5 lub 10 lat i zobaczysz jak bardzo się rozwinęłaś :) Czasami dobrze jest tak popatrzeć w to co się robiło kiedyś, a co się robi teraz.
    Ostatnio wyczułam u siebie brak chęci na nowe zdjęcia i prawdopodobnie temu, że wkrótce ma się u mnie pojawić nowy aparat i już myślę o tym co będę mogła nim zrobić. Obecny kocham całym sercem, ale zaczynam czuć niedosyt i plastyka obrazu nie od końca mi odpowiada.
    Wyczytałam tu też wiele wskazówek, które mogą pomóc początkującym fotografom :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny wpis i chyba będę wracać do niego kilka razy :) bardzo lubię robić zdjęcia ale niestety nie umiem ich robić :( Twój post jest akurat dla mnie i będę się uczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo dobry wpis! Dziękuję Ci za te wszystkie rady! Wezmę je sobie do serca. Jestem początkująca, kupiłam aparat rok temu ale po jakimś czasie mój zapał do fotografii zniknął. Później jakoś nigdy nie poświęciłam więcej czasu na zagłębianie się w tajniki i jeszcze nawet nie miałam okazji popróbować fotografii z żywą modelką. Przyznam, że trochę się tego obawiam. Nie mam pomysłów ani na miejsce ani na stylizację ani na konkretne zdjęcia i ciągle szukam czegoś inspirującego na blogach fotograficznych. W tym roku obiecałam sobie po prostu wziąć aparat w ręce i zacząć działać!

    OdpowiedzUsuń