3/31/2019

Podsumowanie marca


Sesje zdjęciowe

Początek marca zapowiadał się świetnie, ale później nie było już tak kolorowo. Udało mi się wykonać kilka ujęć podczas spaceru z bratem i psem oraz sesję z Julią którą już pokazywałam. Później przez całe trzy tygodnie padał deszcz.


Ostatni tydzień był niespodzianką w postaci dwudziestu stopni. Udało mi się spotkać z przyjaciółką i wykonać nowe zdjęcia. 



Nowe wyzwania

Wczoraj wykonywałam swoją pierwszą sesję pary. Na razie czekam na zgodę na publikację, jeśli ją dostanę to podzielę się z Wami resztą zdjęć. Bardzo spodobało mi się w tego typu zdjęciach to, że mam o wiele więcej możliwości ustawienia ludzi i o wiele łatwiej przychodziło mi wymyślanie nowych pomysłów. Z pewnością będę pod tym względem rozbudowywała swoje portfolio. 

Za jakiś czas będę wykonywała sesję noworodkową mojego małego kuzyna, który urodził się w piątek nad ranem. Jak na razie ten rok ciekawie się zapowiada jeśli chodzi o nowe rodzaje sesji, co bardzo mnie cieszy, jednak wciąż najlepiej czuję się w portretach ♥





Programy graficzne

W marcu skupiłam się raczej na grafice wektorowej, niż rastrowej i mnóstwo czasu spędziłam w Illustratorze. Pokażę Wam projekt roll upu, który wykonywaliśmy w szkole na zaliczenie. Był to projekt obejmujący również ulotkę, plakat i baner na stronę internetową. Jak na moje pierwsze poważniejsze projekty w tym programie jestem zadowolona. Niestety nie umiałam wstawić tutaj pliku w pdf-ie bo blogger odrzucał mi ten format, dlatego ucierpiała jakość.




Studiuję dziennie, a weekendami robię drugą szkołę, przez co często przyłapuję się na tym, że w niektóre miesiące skupiam się bardziej na jednej szkole, niż na drugiej, co źle odbija się na mojej organizacji. Najbardziej boję się, że pokryją mi się w czerwcu egzaminy, jednak nie mam co martwić się na zapas, w końcu są drugie terminy.


Małe sukcesy



  • Udało mi się dostać na Instagram still_life_nature. Moje zdjęcie latarenki w środku lasu zostało dodane po tygodniu od umieszczenia go na moim profilu. Jest to dla mnie mały sukces, bo pierwszy raz strona z tak dużą ilością obserwatorów mnie zauważyła. Zdjęcie już zdobyło ponad 800 polubień, co bardzo mnie cieszy, bo do tej pory żadne z moich zdjęć nie zyskało nawet połowy takiej liczby. 
  • Zainspirowana Adą z blog adazet.pl zaczęłam malować akwarelami, ale na razie jestem na etapie oglądania poradników na YouTube i podglądania mojej mamy podczas malowania, dlatego powstrzymam się z umieszczaniem ,,malowideł" ;)
  • Wróciłam do gry na pianinie, ale nie zmuszam się pod żadnym względem.
  • Przekroczyłam  200 obserwatorów na Instagramie. Niby nic wielkiego, ale daje mi to satysfakcję, że coraz więcej osób ogląda moje prace.
  • Mam aplikację, która pokazuje mi moich unfollowersów. Blokuję każde podejrzane konto, które po 10 minutach od obserwowania, przestaje to robić. Dzięki temu udało się usunąć 5 kont, które zlikwidował Instagram (przychodzi informacja zwrotna). Niby nic wielkiego, ale zawsze to 5 spamujących i zaśmiecających tę aplikację kont mniej i to polskich. Zachęcam Was do tego samego, bo takie konta nie pozwalają rozwijać się bardziej wartościowym profilom! 
Są też smutne aspekty tej aplikacji, bo konta, których nie podejrzewałabym o posiadanie botów, okazują się jednymi z tych. Dziwnie poczułam się widząc, że ktoś zachwycał się moimi zdjęciami, a później jakby nigdy nic ,,odchodził". 



Kwiecień...

Mam dużo planów na nadchodzący miesiąc, przede wszystkich tych związanych ze zdjęciami. Zawsze mam problem z uchwyceniem kwitnących kwiatów, dlatego muszę się pod tym względem postarać. Chcę także skupić się na pracach zaliczeniowych ze studiów, które chcę zrobić wcześniej, by w czerwcu mieć trochę luzu. Po długich namysłach postanowiłam obciąć włosy o 10 centymetrów i jeszcze zastanawiam się, czy zrobić post na ten temat - nie chciałabym pisać tylko o fotografii, bo mam też inne zainteresowania, dlatego chodzi mi po głowie nowa tematyka, którą będę powoli wdrażała. 


Jak minął Wam marzec? 
Jak zapowiada się kwiecień? :)


3/06/2019

Jak przerobić zdjęcie na rysunek? GIMP


Zauważyłam, że wiele osób zastanawia się, jak przerobić zdjęcie na rysunek, komiks, portret rysunkowy - frazy są naprawdę różne, ale chodzi o jedno, czyli zamianę zdjęcia w szkic. Zazwyczaj takich rzeczy nie wykonuję, a jak już, to w Photoshopie, jednak większość z Was nie korzysta z tego programu, dlatego pokażę, jak przerobić zdjęcie na rysunek w GIMPIE. 

Program jest darmowy i bardzo prosty w obsłudze - postanowiłam, że będę dodawała więcej poradników właśnie w nim. Jeśli macie jakieś pomysły, to piszcie proszę w komentarzach, co chcielibyście w tym programie zobaczyć :)




Moim zdjęciem bazowym jest jedno z tych wykonanych z Wiktorią, ale postanowiłam je trochę powiększyć w okolicach twarzy, żeby efekt był lepiej widoczny.


1. Zaczynamy od otworzenia zdjęcia w programie i skopiowania głównego zdjęcia (warstwy) dwa razy. Robimy to klikając na warstwę po prawej stronie, prawym przyciskiem myszy > powiel warstwę. 

2. Zaczynamy działać na pierwszej warstwie od góry. Pierwszy krok to zmiana trybu (nad warstwami) ze zwykłego na ,,Wydobycie ziarna". Da nam to taki efekt:


3. Następny krok to przejście nieco wyżej, do zakładki Kolory > Desaturacja. Zmieniamy na ,,Jasność". Następnie, w tej samej zakładce, przechodzimy do: > Krzywe. 

Ustawiamy je mniej więcej w taki sposób:



Jak widzicie, zdjęcie coraz bardziej przypomina szkic :)

4. Teraz klikając prawym przyciskiem myszy na warstwie, klikamy ,,Połącz w dół". Zostają nam już tylko dwie warstwy. Pierwszą od góry znów będziemy edytować, tym razem opcją Filtry> Uwydatnienie> Odplam. 

Upewniamy się, że ,,Rekurencyjne" mamy zaznaczone ptaszkiem. Pozostałe wartości zostawiamy, chyba, że chcemy uzyskać mocniejszy/lżejszy efekt - można popróbować. Znów klikamy ,,Połącz w dół" i zostaje nam ostatnia warstwa, czyli nasz efekt finalny:



Z początku opcji może wydawać się dużo, a ich szukanie zajmie trochę czasu, jednak jak na darmowy program - myślę, że efekt jest tego wart :) Do następnego!


Zapraszam na mój Instagram


3/01/2019

Czy retusz zdjęć jest zły? | Pierwszy powiew wiosny

Choć do kalendarzowej wiosny pozostało jeszcze trochę czasu, ostatni tydzień bardzo ją przypominał, a temperatura przekraczała niekiedy 15 stopni przez co udało mi się stworzyć pierwszą wiosenną sesję, a raczej pół wiosenną, pół zimową. Przerabiając zdjęcia zaczęłam się zastanawiać nad retuszem, a konkretniej dlaczego jest przez niektórych tak negatywnie odbierany.

mod. Julia


Odbiór przeróbki

Programy graficzne i edycja w nim zdjęć to często kontrowersyjny temat, zwłaszcza w świecie mody. Co chwilę słyszymy o zmniejszonych kształtach modelki, usuwaniu zmarszczek i tworzeniu nieistniejących wizerunków kobiet. Z kolei w przypadku zdjęć bez udziału modelki wiele ludzi odbiera zdjęcie jako zakłamane, bo przerobione. Jak tak można oszukiwać i tworzyć coś, co nie istnieje? 

Dla mnie wygląda to jednak zupełnie inaczej. Nie wyobrażam sobie pozostawić po sobie surowych zdjęć mimo, że sama kiedyś miałam w tej kwestii zupełnie inne podejście (przeróbka to zło). Dziś uważam, że to właśnie programy graficzne pozwalają nadać zdjęciu konkretny klimat, uwidocznić niektóre rzeczy. Naprawić to, co niekoniecznie współpracowało z nami podczas sesji, zwłaszcza tych w których chwila liczy się bardziej. 


Granice retuszu

O ile do zmarszczek i zmniejszania proporcji ciała mam negatywne podejście, tak do niedoskonałości takich jak wypryski czy zadrapania - pozytywne. Zawsze uważałam, że nie jest to część nas, takie zmiany skórne co prawda jeszcze nie raz zawitają na naszej twarzy, ale na pewno nie definiują nas jako osoby. Jednak i tu nic nie jest czarno-białe, bo jeśli klient tych zmarszczek nie chce, a sesja jest zapłacona, nie widzę potrzeby, dla której miałabym robić inaczej.

Tak samo w przypadku zdjęć krajobrazów, roślin czy czegokolwiek innego. Wiele osób patrzy na piękne zdjęcie, macha ręką i dodaje ,,Photoshop", ale... co w tym złego?  Jeśli jest to czyjaś fotografia i właśnie taki był czyjś zamysł, uważam, że nic mi do tego. To nie moje zdjęcie, nie moja praca - może mi się albo spodobać, albo nie. Roztrząsanie, czy użycie programu było dobrym pomysłem w tym wypadku, czy nie to jak mówienie komuś, co ma zrobić. A wiadomo, jak w codziennym życiu reagujemy na ,,powinnaś zrobić tak", ,,a nie myślałaś, żeby zrobić to w ten sposób?".



Magia

Często do zdjęć dodaję magiczne elementy i nie zawsze spotyka się to z pozytywnym odbiorem, co zauważyłam w komentarzach. I okej, fajnie jest mieć swoje zdanie i się różnić. Pamiętajmy jednak, że zdjęcia nie muszą oddawać rzeczywistości. Nie ma regulaminu który obowiązuje wszystkich fotografów świata. To sztuka jak każda inna i mamy mnóstwo ciekawych i inspirujących sposobów, w które możemy dane zdjęcie przedstawić.

Idąc tym tokiem myślenia musielibyśmy zarzucać muzykom, że źle zinterpretowali utwór, grając go za szybko bądź za wolno. Malarzom, że niebo wcale nie było takie ciemne, a pisarzom, że wymyślają nieistniejących w rzeczywistości bohaterów. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność, ale nie o to tutaj chodzi. Program jest tylko narzędziem, jeśli chcesz go używać, to innym nic do tego i na odwrót.



Retusz prowadzi do kompleksów?

Często czytam, że Instagram, Internet i inne media prowadzą do kompleksów, bo promują sylwetki, które nie istnieją. I mimo, że pojawia się coraz więcej modelek plus size, opinia ludzi się nie zmienia i zapominamy, że to może działać też w drugą stronę - szczupłe dziewczyny też przecież mają kompleksy i również mogą zarzucać doprowadzanie do kompleksów.

Na takie manipulacje najbardziej narażone są nastolatki, jednak myślę, że problem leży gdzieś głębiej i zaczął się wcześniej. Media mogą co prawda pogłębić kompleksy, ale to my wybieramy, jakich treści dostarczamy sobie na co dzień. Nikt nie każe śledzić nam takich osób, a jeśli faktycznie nasza samoocena jest niska i prowadzi nawet do depresji, to sygnał do szukania pomocy. Kompleksy były od zawsze i nie zaczęły się magicznie wraz z wejściem na rynek programów graficznych.




A wy jakie macie podejście do przeróbek? :)