7/18/2019

Skąd czerpać fotograficzne inspiracje?



Fotograficzne inspiracje to coś, czego szuka każdy przed realizacją swoich pomysłów. Czasem jest to całokształt, a czasem tylko niewielka jego część. Wyznaję jednak zasadę, że nieważne czego się szuka, a gdzie. Nie chcę powielać istniejących już schematów i pisać, że najlepiej znaleźć je na Pintereście czy Instagramie, bo o tym wie każdy. Przedstawię kilka innych metod odnajdywania fotograficznych pomysłów, które u mnie działają i może pobudzą Waszą wyobraźnię.

Obrazy jako inspiracja


Kiedyś były dla mnie nudne i nic niewarte, ale wraz z upływem lat człowiek dostrzega w nich coś więcej. Mimo że jako dziecko dużo malowałam farbkami z moją mamą, która kiedyś malowała mnóstwo obrazów, przez długi czas nie widziałam w nich niczego inspirującego. Bo jak to, fotografia i malowanie? A okazuje się, że obie sztuki mają sporo wspólnego. I tu, i tu zatrzymujemy jakiś moment, tylko za pomocą innych narzędzi.

Znalezione obrazy dla zapytania girl roses painting

Tu za inspirację posłużył obraz Kate Tovy

Znalezione obrazy dla zapytania girl collecting flowers painting

Podobny obraz


Tutaj zainspirowały mnie obrazy, które znalazłam w grafice wyszukiwarki, wpisując ,,girl collecting flowers paitings". Jest ich mnóśtwo i nie wzorowałam się na konkretnym, ale najczęściej poszukując inspiracji wpisuję coś podobnego, np. girl and nature. 

Baśnie i legendy

Nie odbieram ich aż tak dosłownie, mimo że miałam kilka prób inspiracji nimi. Wraz z przyjaciółką chciałyśmy zrealizować ,,Czerwonego Kapturka", miałyśmy nawet czerwoną pelerynę, ale miesiąc, w którym robiłyśmy sesje (marzec) okazał się niewypałem. Zainspirowałam się też raz obrazem będącym ilustracją do ,,Dziewczynki z zapałkami" i stworzyłam jedno zdjęcie w podobnym klimacie.



W planach mam ,,Śnieżkę" i jeszcze raz ,,Czerwonego Kapturka", który mam nadzieję wyjdzie lepiej przy otaczającej nas teraz zieleni.

Wiersze


Tutaj do wyboru, do koloru, bo zależy od ulubionych artystów. Ja uwielbiam wiersze Bolesława Leśmiana i inspirowały mnie już od czasów matury, a zwłaszcza mój ulubiony ,,W malinowym chruśniaku". Już kiedyś usłyszałam, że moje zdjęcia idealnie nadawałyby się do jego wierszy od jednej prowadzącej kurs graficzny, na który uczęszczałam. Oprócz tego uwielbiam wierze Staffa, którymi inspirowałam się głównie jesienią i niektóre Grochowiaka, choć nie wszystko o czym pisze można z moich zdjęć wyciągnąć. 

Tymi trzema nietypowymi (a może praktykowanymi przez Was?) sposobami na szukanie inspiracji zakończę post. Mam nadzieję, że poszerzyłam Wasze pole inspiracji, które nie musi ograniczać się do szukania zdjęć na Pintereście, Facebooku czy Instagramie. 

Która z podanych inspiracji jest wam najbliższa w tworzeniu? 

7/01/2019

W LESIE

W końcu mogę nadrobić zaległości na blogu, bo w sobotę zakończyłam sesję na studiach. Co prawda pozostało mi jeszcze trochę do organizacji zanim oficjalnie domknę semestr, ale najgorsze i najbardziej czasochłonne egzaminy mam za sobą. Dziś postanowiłam pokazać Wam zaległą sesję z początku maja, którą wykonałam z moją przyjaciółką Anią. Wykorzystałyśmy jako rekwizyty stary aparat, kapelusze i sztuczne motylki. 

Magiczny mech






Znalazłyśmy spróchniałe drzewo z pięknym mchem - wykorzystałyśmy to do magicznych ujęć, na których ,,śpimy" ;) Zawsze do takich zdjęć wykorzystuję ręcznik - czy to leżąc, czy siedząc na trawie i obowiązkowo zabieram ze sobą spray na komary i kleszcze.

Latające motylki  - Photoshop




Ten pomysł chciałam zrealizować od dawna, ale musiałam poczekać, aż motyle naprawdę pojawią się na dworze. W końcu przyszedł taki okres, a na dworze zrobiło się ciepło i słonecznie. Aby wykonać takie zdjęcie, warto mieć statyw - sekret polega na nałożeniu na siebie kilku serii zdjęć:

Najpierw wykonałyśmy zdjęcia, na których unoszę włosy, a potem wycięte włosy z tych zdjęć wkleiłam w zdjęcie finalne (te na którym patrzę w dół). Połączenie wszystkiego pozwoliło otrzymać efekt finalny :)





Kapelusz w połączeniu ze słońcem 




Kapelusz z dziurami, w połączeniu ze słońcem pozwolił otrzymać na twarzy piękne kropki, które można otrzymać również za pomocą sitka, firanki - widziałam mnóstwo inspiracji tego typu na Pintereście. Następnym razem chcę wykorzystać któryś z nich.

Co sądzicie o rekwizytach do zdjęć? Są zbędne, czy nadają sesji charakteru? :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia