Skąd czerpać fotograficzne inspiracje?



Fotograficzne inspiracje to coś, czego szuka każdy przed realizacją swoich pomysłów. Czasem jest to całokształt, a czasem tylko niewielka jego część. Wyznaję jednak zasadę, że nieważne czego się szuka, a gdzie. Nie chcę powielać istniejących już schematów i pisać, że najlepiej znaleźć je na Pintereście czy Instagramie, bo o tym wie każdy. Przedstawię kilka innych metod odnajdywania fotograficznych pomysłów, które u mnie działają i może pobudzą Waszą wyobraźnię.



Obrazy jako inspiracja


Kiedyś były dla mnie nudne i nic niewarte, ale wraz z upływem lat człowiek dostrzega w nich coś więcej. Mimo że jako dziecko dużo malowałam farbkami z moją mamą, która kiedyś malowała mnóstwo obrazów, przez długi czas nie widziałam w nich niczego inspirującego. Bo jak to, fotografia i malowanie? A okazuje się, że obie sztuki mają sporo wspólnego. I tu, i tu zatrzymujemy jakiś moment, tylko za pomocą innych narzędzi.

Znalezione obrazy dla zapytania girl roses painting

Tu za inspirację posłużył obraz Kate Tovy

Znalezione obrazy dla zapytania girl collecting flowers painting

Podobny obraz


Tutaj zainspirowały mnie obrazy, które znalazłam w grafice wyszukiwarki, wpisując ,,girl collecting flowers paitings". Jest ich mnóśtwo i nie wzorowałam się na konkretnym, ale najczęściej poszukując inspiracji wpisuję coś podobnego, np. girl and nature. 

Baśnie i legendy

Nie odbieram ich aż tak dosłownie, mimo że miałam kilka prób inspiracji nimi. Wraz z przyjaciółką chciałyśmy zrealizować ,,Czerwonego Kapturka", miałyśmy nawet czerwoną pelerynę, ale miesiąc, w którym robiłyśmy sesje (marzec) okazał się niewypałem. Zainspirowałam się też raz obrazem będącym ilustracją do ,,Dziewczynki z zapałkami" i stworzyłam jedno zdjęcie w podobnym klimacie.



W planach mam ,,Śnieżkę" i jeszcze raz ,,Czerwonego Kapturka", który mam nadzieję wyjdzie lepiej przy otaczającej nas teraz zieleni.

Wiersze


Tutaj do wyboru, do koloru, bo zależy od ulubionych artystów. Ja uwielbiam wiersze Bolesława Leśmiana i inspirowały mnie już od czasów matury, a zwłaszcza mój ulubiony ,,W malinowym chruśniaku". Już kiedyś usłyszałam, że moje zdjęcia idealnie nadawałyby się do jego wierszy od jednej prowadzącej kurs graficzny, na który uczęszczałam. Oprócz tego uwielbiam wierze Staffa, którymi inspirowałam się głównie jesienią i niektóre Grochowiaka, choć nie wszystko o czym pisze można z moich zdjęć wyciągnąć. 

Tymi trzema nietypowymi (a może praktykowanymi przez Was?) sposobami na szukanie inspiracji zakończę post. Mam nadzieję, że poszerzyłam Wasze pole inspiracji, które nie musi ograniczać się do szukania zdjęć na Pintereście, Facebooku czy Instagramie. 

Która z podanych inspiracji jest wam najbliższa w tworzeniu? 

Komentarze

  1. Piękne zdjęcia i inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Baśnie i legendy to chyba moje ulubione źródło inspiracje poza czasem spędzonym w górach. To inspiruje mnie chyba najbardziej do zdjęć, pomysłów, spojrzenia na coś z całkowicie nowej perspektywy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że nie wpadłabym na to, żeby inspirować swoje zdjęcia obrazami,a tym bardziej wierszami, ale to bardzo kreatywne rozwiązanie! Osobiście najbardziej inspirującymi są dla mnie są fotografie doświadczonych fotografów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze to ja zawsze inspiruje się przez inne zdjęcia i filmiki na youtubie.
    Pozdrawiam, Weronika S.
    pasjeweroniki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne pomysły! :) Nie myślałam nigdy o tym, żeby do zdjęć inspirować się wierszami czy baśniami ;) Do paznokci zdarza mi się szukać inspirujących obrazów :) Fajnie, że opisałaś coś innego niż Pinterest :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wpis! Super, że skupiłaś się na mniej popularnych źródłach inspiracji. Teraz, gdy nie będę miała pomysłu, wiem, gdzie zerknąć. ;)

    Ostatnie zdjęcie skojarzyło mi się z "Balladyną", a konkretnie tym, że siostry miały zbierać maliny, by zdobyć serce Kirkora. ;)

    Przesyłam Ci słoneczne pozdrowienia, Lauro! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne źródła inspiracji 😀
    Mi również bardzo podoba się że skorzystałaś z tak niecodziennych inspiracji-mało kto się basniami inspiruje, a Tobie się to udało 😀
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  8. Na mnie najbardziej działają obrazy, które mogę zinterpretować właśnie po swojemu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. obrazy działają na wyobraźnie, aż chce się cyknąć fotki nimi zainspirowane :)
    BLOG
    YOUTUBE

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie najbardziej z tej listy zaskoczyły mnie wiersze. Ale pozytywnie. Bo każdy może interpretować je na inny sposób, i na kilku zdjęciach zainspirowanych jednym wierszem, może być zupełnie co innego. Chyba serio zacznę je czytać, bo wcześniej nie było mi po drodze. Ja to raczej epika: fantastyka i te sprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. W tym temacie się nie wykażę, gdyż własnie głównie rozpoczynam szukanie inspiracji na Pintereście oraz Instagramie :p Mam bardzo dużo katalogów z zapisanymi zdjęciami, dzięki czemu w każdej chwili mogę do nich zajrzeć.
    Często też inspiruje mnie natura. Wystarczy, że coś zobaczę, coś usłyszę i pomysł na dane zdjęcie sam powstaje w mojej głowie.
    Właśnie ostatnio pomyślałam sobie, że do tworzenia swoich zdjęć mogłabym się posłużyć obrazami i pewnie tak zrobię. Cieszę się, że wymieniłaś je wśród tych inspiracji i pokazałaś jak można się nimi posiłkować. Pięknie Ci to wyszło :) Podoba mi się też teraźniejsza wersja Dziewczynki z zapałkami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Inspirowanie się obrazami może przynieść zaskakujące efekty, tak samo wierszami. Nie wpadłabym na to sama ;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny post! Ja lubię brać inspirację z otoczenia, czasem podczas jednego spaceru potrafię wpaść na kilka super pomysłów. Najwięcej jednak wizji mam przed snem i zamiast spać to sobie notuję. :D Pomysł na inspirację z obrazów spodobał mi się najbardziej i te odtworzenia wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...no i zapomniałam dopisać, ostatnio postanowiłam sobie tworzyć co prawda nie fotografie, ale grafiki inspirowane ostatnio obejrzanym dobrym filmem. Też jakiś pomysł. Na początek polecam "Anihilację" mega inspirujące sceny!

      Usuń

Prześlij komentarz

back to top